GłównaRejestracjaZaloguj
KOŚCIÓŁ KAT .

PORTAL ANTYKLERYKALNY

Dobra pora doby! Gość | RSS
Menu

Kategorie
Z historii Kościoła [45]
Osiągnięcia i wyczyny Kościoła w Polsce [110]
Kościół kat. na świecie [35]
Religia (dział dla chrześcijan) [34]
Rozmaitości [18]

Translate
EnglishFrenchGermanItalianPortugueseRussianSpanish

Wyszukiwanie

Nowinki
  • 3 X 2015, Polska, Watykan.Coming aut inkwizytora Ksiądz Krzysztof Charamsa, pracujący w Kongregacji doktryny wiary (dawniej Inkwizycja) wyznał publicznie, że jest gejem. Obwinił też Kściół kat. o homofobię. Więcej...

  • Sierpień 2015. Polska Coraz mniej księżyDobra nowina: Systematycznie zmniejsza się w Polsce liczba nowych księży, każdego roku średnio o 9 procent.





  • Czat

    Logowanie


    Toplisty:
    Statystyka

    Jest nas tu: 1
    Gości: 1
    Użytkowników 0

    Rocznica hańby
    Główna » Artykuły » Z historii Kościoła

    Rocznica hańby

    Siódmego grudnia mija rocznica katolickiego mordu sądowego, który okrył Polskę hańbą. Była ona tak straszna, że 50 lat później nikt w Europie nie zaprotestował przeciwko rozbiorom Polski. W kontekście mordu Voltaire napisał list do Fryderyka Wielkiego: „Mówią, Sire, że to Pan poddał pomysł rozbioru Polski. I ja tak sądzę, ponieważ znać w tym geniusz”.

    Ta hańba na wieki ugruntowała opinię o Polakach jako barbarzyńcach i fanatykach religijnych, a zaborcom, nawet po półwieczu, dała argument moralny. Słusznie napisał Paweł Jasienica: Słowa „Polak” i „fanatyk katolicki” kojarzą się tak dalece, że znaczą niemal to samo. Mord ten jest do dzisiaj tak brzemienny w skutkach, że w europejskich podręcznikach historii jedyna wzmianka o Polsce doby oświecenia to zbrodnia w Toruniu. Tumult toruński katolicka cenzura w Polsce do dziś okrywa zasłoną milczenia. Zatem unieśmy ją nieco...

        16 lipca 1724 r. jakiś luteranin w luterańskim Toruniu nie zdjął czapki przed katolicką procesją wokół kościoła św. Jakuba, więc uczeń kolegium jezuickiego – niejaki Lisiecki – strącił mu z głowy to narzędzie zbrodni. Wynikła bijatyka. Interweniowała straż miejska, aresztowano Lisieckiego. Inni uczniowie próbowali go odbić, ale straż aresztowała kolejnego. Lisieckiego zwolniono.

      Uczniowie jezuiccy złapali ewangelika, pobili i zawlekli do swojego kolegium. Burmistrz poprosił o uwolnienie go, ale rektor kolegium żądał w zamian wypuszczenia z aresztu katolika. Pod kolegium zebrał się tłum luteranów, który w końcu wdarł się do środka i uwolnił zakładnika. Zdemolowano kolegium i kaplicę, zrzucono na podłogę hostie, zniszczono obraz Matki Bożej. PROFANACJA!

     O to właśnie chodziło jezuitom, bo całe zamieszanie zostało przez nich ukartowane i sprowokowane.

    Co więcej, samej profanacji dokonali oni sami, by wykorzystać ją politycznie. Rozpętali natychmiast wielką akcję propagandową, rozesłali po całym kraju ulotki z opisem krzywdy, jaką luteranie wyrządzili katolickiemu Panu Bogu. Domagali się kar śmierci oraz odebrania protestantom kościołów i szkół. Opisywali też rzekome „cuda”, np. krwawienie podartych obrazów. Tymi kłamstwami podżegali do mordu sądowego. Dotarli do każdego sejmiku w Rzeczypospolitej i w końcu rozpalili nienawiść ciemnych kołtunów szlacheckich – swoich wychowanków.

     Sąd asesorski w Warszawie powołał komisję do wyjaśnienia sprawy. Liczyła 20 osób, samych katolików, wybranych po myśli jezuitów. Przewodniczył fanatyczny biskup kujawski Krzysztof Szembek. Jego zastępcą był podkomorzy koronny Jerzy Lubomirski, niedowidzący starzec, któremu jezuici obiecali „cudowne” przywrócenie wzroku. Za rok już rzeczywiście widział, ale... tamten świat.

       Komisja działała stronniczo. W efekcie całą winę zrzucono na protestantów. Przedstawiono zarzuty 67 osobom i nakazano więzić je w areszcie do wyroku. Sądowi asesorskiemu przewodniczył kanclerz wielki koronny Jan Szembek. Prokuratorem był jezuita. Domagał się kar śmierci dla wszystkich oskarżonych, nawet dla członków Rady Miasta, a także konfiskaty ich majątków, odebrania protestantom kościołów, szkół, drukarni i powierzenia wszystkich urzędów w luterańskim Toruniu mniejszości katolickiej. No i oczywiście pieniędzy jako odszkodowania. Wyrok był wynikiem katolickiego miłosierdzia. Skazano na ścięcie obu burmistrzów i 12 innych protestantów, a 40 kolejnych na kary więzienia. Sąd oddał katolikom protestancki kościół i klasztor, w którym mieściło się słynne Gimnazjum Akademickie. Połowę władz miasta i straży stanowić mieli odtąd katolicy. Druk wszystkich książek poddano cenzurze biskupa. Odszkodowanie wyniosło 69 tys. zł.

     Ten nieludzki wyrok potępił nawet nuncjusz papieski, ale tylko dlatego, że Rzym bał się odwetu na katolikach w krajach protestanckich. Bezskuteczna była apelacja do sądu kolejnej instancji i od jego wyroku do króla Augusta II, który nawet przyspieszył egzekucję o dwa tygodnie. Król bowiem chciał wykorzystać tumult do wprowadzenia wojsk saskich do Polski i zaprowadzenia absolutyzmu. Była jeszcze szansa na ocalenie skazanych, bo jezuici mieli przed egzekucją potwierdzić przysięgą ich winę. Jeden z jezuitów oświadczył, że „krwi nie żąda”, po czym... złożył przysięgę.

     7 grudnia 1724 roku na rynku w Toruniu ścięto burmistrza Roesnera i dziewięć innych osób. Drugiego burmistrza ułaskawiono, jeden skazany zbiegł, innego nie można było znaleźć, jeszcze inny uratował życie, w ostatniej chwili przechodząc na katolicyzm. Tymczasem u zamkniętych bram miasta zatrzymano siłą gońca nuncjusza Santiniego, który żądał wstrzymania egzekucji.

      Wieść o rzezi poszła głośnym echem po Europie. Nagłaśniał ją dwór pruski, który otwarcie dążył do zbrojnej interwencji (wraz z Rosją). Nie doszło do niej tylko dlatego, że w lutym 1725 roku zmarł car Piotr I. Ale Prusy i Rosja uzyskały legitymację do otwartej ingerencji w sprawy Polski, aby bronić wolności religijnej.

    Dla całego świata Polska stała się synonimem nietolerancji i fanatyzmu katolickiego.

     Mimo oburzenia Europy Kościół nie pozwolił na otrzeźwienie. Skatoliczała szlachta brnęła w szaleństwie ku zagładzie. Na stosach palono czarownice i książki, szalała cenzura, wytaczano procesy „heretykom”, nie pozwalano protestantom remontować kościołów, wiele z nich odebrano, profanowano cmentarze, zakazano odprawiać nabożeństwa, duchownych ewangelickich skazywano za bezprawne udzielanie sakramentów, śluby w zborach uznawano za nieważne, dzieci małżeństw mieszanych przymusowo wychowywano w katolicyzmie. W miastach zmuszano innowierców (także Żydów) do uczestnictwa w procesjach katolickich. Musieli płacić upokarzający podatek ius stolae na utrzymanie proboszczów i wnosić im opłaty za chrzty i pogrzeby.

     W roku 1725 biskup krakowski Szaniawski ogłosił, że protestanci jako chrześcijanie podlegają jego jurysdykcji, a w 1734 r. sejm pozbawił innowierców (także prawosławnych) praw publicznych. Od 1668 r. odstępstwo od katolicyzmu karano banicją i konfiskatą mienia, co utrzymała nawet Konstytucja 3 maja!

    Tylko fałszerze historii mogą nazywać to polskie piekło tolerancją religijną.

    Kiedy w roku 1768 Rosja wymusiła równouprawnienie innowierców, rozwścieczony kler zorganizował „w obronie wiary katolickiej” powstanie zbrojne – konfederację barską pod przywództwem politycznym biskupa Krasińskiego
    i duchowym księdza Marka Jandołowicza. Bezsensowna warcholska konfederacja zrujnowała Polskę i doprowadziła do I rozbioru.

    Lux Veritatis
    FiM





    Kategoria: Z historii Kościoła | Dodane przez: SzaryWilk (07.12.2010)
    Wyświetleń: 780 | Komentarze: 1 | Tegi: pogrom toruński, tumult toruński, Szembek, 7 grudnia, Toruń | Ocena: 0.0/0
    Ogółem komentarzy: 1
    +1   Spam
    1 Foka   (12.12.2010 23:07)
    Pieknie o tumulcie pisał Paweł Jasienica w "Polskiej Anarchii". Dziś Toruń jest znowu biednym, prowincjonalnym miastem, rządzonym przez katabasy. Z dawnej, protestanckiej, swietnosci nie pozostalo wiele. Nawet nieszczesnej Annie Wazównej nie dali spokoju. Ta siostra niewolnika jezuitów Zygmunta III pozostała przy wierze protestanckiej i po smierci pochowano ją w protestanckim kosciele w Toruniu (katabasy nie zgodziły sie na pogrzeb na Wawelu). Po wiekach kosciół ten ukradli papisci i nieszczesny grób Anny jest codziennie bezczeszczony papieskimi >mszami<. Nie dosc tego, jej ciało ekshumowano kilka lat temu i pochowano ponownie....w obrzadku papistowskim! Nawet na umarłych sie mszcza te głowonogi!

    Tylko zarejestrowani Użytkownicy mogą komentować materiał
    [ Rejestracja | Login ]
    Prawa autorskie. Jeżeli obecność któregoś z materiałów na tym portalu narusza prawa autorskie, prosimy o kontakt. Materiały, co do których prawa autorskie zostaną udowodnione, będą, w razie wyrażenia takiego życzenia przez posiadacza praw, natychmiast usunięte.


    ***
    O UCoz:uCoz to świetny, znany i ceniony na całym świecie, mający bardzo wysoki pagerank serwer. Daje możliwość korzystania ze swoich usług w wielu językach. Polecamy! :)
    Copyleft Antykler © 2017
    Darmowy hosting uCoz