GłównaRejestracjaZaloguj
KOŚCIÓŁ KAT .

PORTAL ANTYKLERYKALNY

Dobra pora doby! Gość | RSS
Menu

Kategorie
Z historii Kościoła [45]
Osiągnięcia i wyczyny Kościoła w Polsce [110]
Kościół kat. na świecie [35]
Religia (dział dla chrześcijan) [34]
Rozmaitości [18]

Translate
EnglishFrenchGermanItalianPortugueseRussianSpanish

Wyszukiwanie

Nowinki
  • 3 X 2015, Polska, Watykan.Coming aut inkwizytora Ksiądz Krzysztof Charamsa, pracujący w Kongregacji doktryny wiary (dawniej Inkwizycja) wyznał publicznie, że jest gejem. Obwinił też Kściół kat. o homofobię. Więcej...

  • Sierpień 2015. Polska Coraz mniej księżyDobra nowina: Systematycznie zmniejsza się w Polsce liczba nowych księży, każdego roku średnio o 9 procent.





  • Czat

    Logowanie


    Toplisty:
    Statystyka

    Jest nas tu: 1
    Gości: 1
    Użytkowników 0

    Klasówka z klęczenia
    Główna » Artykuły » Z historii Kościoła

    Klasówka z klęczenia

    Religia w szkole była, jest i będzie.


    W "IV RP" trwa konsekwentny powrót do porządków sprzed II wojny światowej, i to w ich najgorszej postaci. Historycy taki nawrót czasu minionego nazywają restauracją. Dotyka ona dzisiaj wszystkich dziedzin życia, klerykalizacji szkoły również.

    Gdy w 1918 r. Polska odzyskiwała niepodległość, panowały nastroje postępowe i laickie. Manifest lubelskiego Rządu Ludowego Ignacego Daszyńskiego wydany 7 listopada 1918 r. zapowiadał: wprowadzenie powszechnego, bezpłatnego, świeckiego nauczania szkolnego. Zapowiedź tę podtrzymał Jędrzej Moraczewski, szef kolejnego rządu, utworzonego już z upoważnienia i na polecenie Józefa Piłsudskiego. Dodał on ponadto, że będzie to szkoła dostępna jednako dla wszystkich bez względu na stan majątkowy. Pod naciskiem hierarchii kościelnej i stronnictw prawicowych z tych zapowiedzi rychło się wycofano. Ustawa o tymczasowym ustroju władz szkolnych z 4 czerwca 1920 r. na okres przejściowy utrzymała w zakresie nauczania religii stan odziedziczony po zaborach i wojennej okupacji.

    W toku prac nad konstytucją w Sejmie Ustawodawczym katolicka hierarchia kościelna zabiegała o szkołę wyznaniową, gdzie nie tylko nauczano by religii jako przedmiotu obowiązkowego, lecz nauczyciele musieliby być tego samego wyznania, co większość uczniów. Ostatecznie ten postulat odrzucono, ale zasada religijnego wychowania w szkole się ostała. Według konstytucji z marca 1922 r. religia rzymsko-katolicka zajmuje w państwie naczelne stanowisko wśród równouprawnionych wyznań. Na tej podstawie wprowadzono obowiązek nauczania religii dzieci i młodzieży do lat 18 w szkołach utrzymywanych przez państwo lub samorządy. Obowiązek ten rozciągnięto w praktyce również na szkolnictwo prywatne, gdyż uzależniano od tego uznanie równoważności świadectw, czyli przyznawanie tzw. praw szkół publicznych. Supremacji Kościoła rzymskokatolickiego nad innymi wyznaniami stały na przeszkodzie jedynie zobowiązania nałożone na Polskę przez mocarstwa zwycięskie w I wojnie światowej w tzw. małym traktacie wersalskim z czerwca 1919 r., który zawierał gwarancje dla mniejszości narodowych i poręczał całkowitą wolność wyznawania publicznie i prywatnie każdej religii. Polska postanowienia te systematycznie naruszała i usiłowała całkowicie uchylić. Po zawarciu konkordatu z Watykanem w lutym 1925 r. zrobiono dalszy krok w kierunku klerykalizacji szkolnictwa uniezależniając w praktyce programy nauczania religii oraz dobór katechetów i prefektów od władz szkolnych. Ponadto rozporządzeniem ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego (WRiOP) Kazimierza Bartla z grudnia 1926 r. wprowadzono obowiązkowe oficjalne nabożeństwa na początku i przy końcu roku szkolnego, obowiązkowe spowiedzi i komunie wielkanocne, trzydniowe rekolekcje na terenie szkół oraz modlitwę przed i po zajęciach. Kropkę nad i postawiło Ministerstwo WRiOP już pod rządami konstytucji kwietniowej. Rozporządzeniem z 24 marca 1936 r. nakazało korelację nauki przedmiotów świeckich (historii, matematyki, fizyki, biologii) z nauką religii rzymsko-katolickiej.

    W Polsce Ludowej do 1952 r. obowiązywały zasady konstytucji marcowej i w konsekwencji – z czego dziś sobie mało kto zdaje sprawę – religia pozostawała obowiązkowym przedmiotem nauczania ze stopniem na świadectwie. Władze sprzyjały laicyzacji, ale początkowo ograniczały się do organizowania wydzielonych i nielicznych szkół bez religii w miastach (szkoły TPD). Po 1948 r. bez zmieniania stanu prawnego i wbrew niemu zaczęto na szeroką skalę usuwać nauczanie religii ze szkół pod pretekstem woli rodziców lub braku odpowiednio kwalifikowanego katechety. Ten stan przetrwał do grudnia 1956 r., kiedy to na podstawie porozumienia między episkopatem i rządem religia powróciła do szkół podstawowych i średnich, ale w charakterze przedmiotu fakultatywnego, nadobowiązkowego. Ustawa o rozwoju systemu oświaty i wychowania z 15 lipca 1961 r. ustanowiła nowy porządek. Szkoła stała się świecka, a nauczanie religijne zostało przeniesione do kościelnych punktów katechetycznych finansowanych częściowo ze środków publicznych. Sprzeciwiał się tym zmianom minister oświaty Władysław Bieńkowski, który uważał, że szkolne i najlepiej obowiązkowe nauczanie religii lepiej sprzyja laicyzacji niż nauczanie dobrowolne i pozaszkolne. Stracił stanowisko. Hierarchia kościelna natomiast bez entuzjazmu, ale i bez większego sprzeciwu przyjęła nowe rozwiązanie. Dawało ono Kościołowi spore korzyści, uniezależniało nauczanie religijne organizacyjnie, pod względem programów i kadry nauczającej, od władz państwowych. Pewne uprawnienia w dziedzinie kontroli kuratoria szkolne zachowały, co stwarzało możliwości szykan i ustawiczne pole zatargów, zatem od początku lat 70. z tych kontroli zrezygnowano. Na wielką skalę rozwinięto budownictwo domów przyparafialnych i katechetycznych, zbierano na ten cel znaczne środki. Umocniło to więź społeczności lokalnych z Kościołem i wydatnie pomnożyło własność kościelną.

    Budynki wtedy wznoszone, a dziś wynajmowane wciąż przynoszą niebagatelne dochody. Powrót do stanu sprzed „władzy ludowej” rozpoczął się w 1991 r. okólnikiem ministra edukacji Henryka Samsonowicza, który przywrócił nauczanie religii w szkołach podstawowych, średnich i zawodowych jako przedmiotu nadobowiązkowego, poza normalnym programem szkolnym. Sprawy kadrowe i programowe pozostawiono Kościołowi. Zapowiedziano dla dzieci wychowywanych laicko wprowadzić lekcje etyki. Do realizacji tej zapowiedzi nigdy na serio się nie przykładano. Po zawarciu przez rząd Hanny Suchockiej (już w stanie dymisji!) konkordatu z Watykanem nauczanie religii rozszerzono nawet na przedszkola, a katechetów wzięto na państwowe uposażenie.

    Z chwilą decyzji o umieszczeniu stopnia z religii na świadectwie szkolnym przedmiot ten stanie (stał s - 2010 dop. ADM) się faktycznie obowiązkowy. Do pełnego powrotu sytuacji sprzed 1939 r. pozostanie niewiele: rekolekcje w szkole oraz spowiedź i komunia pod kontrolą księdza katechety. Nabożeństwa otwierające i kończące rok szkolny większość szkół już wprowadziła. Lada chwila episkopat zażąda uzgodnienia z rzymskokatolicką doktryną religijną treści nauczania pozostałych przedmiotów. Historykom będzie nakazane chwalenie dobroczynnych skutków wypraw krzyżowych na Bliskim Wschodzie, a Unii Brzeskiej w Europie Wschodniej. Biologom zaleci się nauczanie neokreacjonizmu, czyli wyjaśniania ewolucji programem boskim. W Stanach Zjednoczonych przeciw takim pomysłom niektórych władz stanowych zaprotestowali tamtejsi laureaci Nobla. Ponadto tam z mocy konstytucji religii w szkołach publicznych się nie naucza, choć czytanie Starego Testamentu bywa praktykowane.



    Mateusz Zgryzota
    NIE 15/2006


    Zobacz CHROŃ DZIECKO PRZED PRANIEM MÓZGU
    Kategoria: Z historii Kościoła | Dodane przez: ADM (19.07.2010)
    Wyświetleń: 779 | Tegi: religia w szkole, katecheza, konkordat | Ocena: 0.0/0
    Ogółem komentarzy: 0
    Tylko zarejestrowani Użytkownicy mogą komentować materiał
    [ Rejestracja | Login ]
    Prawa autorskie. Jeżeli obecność któregoś z materiałów na tym portalu narusza prawa autorskie, prosimy o kontakt. Materiały, co do których prawa autorskie zostaną udowodnione, będą, w razie wyrażenia takiego życzenia przez posiadacza praw, natychmiast usunięte.


    ***
    O UCoz:uCoz to świetny, znany i ceniony na całym świecie, mający bardzo wysoki pagerank serwer. Daje możliwość korzystania ze swoich usług w wielu językach. Polecamy! :)
    Copyleft Antykler © 2017
    Darmowy hosting uCoz