GłównaRejestracjaZaloguj
KOŚCIÓŁ KAT .

PORTAL ANTYKLERYKALNY

Dobra pora doby! Gość | RSS
Menu

Kategorie
Z historii Kościoła [45]
Osiągnięcia i wyczyny Kościoła w Polsce [110]
Kościół kat. na świecie [35]
Religia (dział dla chrześcijan) [34]
Rozmaitości [18]

Translate
EnglishFrenchGermanItalianPortugueseRussianSpanish

Wyszukiwanie

Nowinki
  • 3 X 2015, Polska, Watykan.Coming aut inkwizytora Ksiądz Krzysztof Charamsa, pracujący w Kongregacji doktryny wiary (dawniej Inkwizycja) wyznał publicznie, że jest gejem. Obwinił też Kściół kat. o homofobię. Więcej...

  • Sierpień 2015. Polska Coraz mniej księżyDobra nowina: Systematycznie zmniejsza się w Polsce liczba nowych księży, każdego roku średnio o 9 procent.





  • Czat

    Logowanie


    Toplisty:
    Statystyka

    Jest nas tu: 1
    Gości: 1
    Użytkowników 0

    Czarna propaganda
    Główna » Artykuły » Z historii Kościoła

    Czarna propaganda

    Propagandę utożsamiamy z agitacją, manipulowaniem  świadomością  i indoktrynacją. Kojarzymy zaś niemal wyłącznie z faszyzmem i komunizmem, umniejszając w ten sposób ogrom „zasług” Kościoła  katolickiego.  Jemu  to  bowiem zawdzięczamy wprowadzenie samego pojęcia oraz  jego pejoratywny kontekst.

    Termin „propaganda” (łac. propagare – szczepić latorośl) po raz pierwszy w dzisiejszym znaczeniu pojawił się w tekście szesnastowiecznej bulli papieskiej skierowanej przeciw protestantyzmowi.  Propaganda to świadome oddziaływanie na jednostkę (zbiorowość) poprzez systematyczne rozpowszechnianie poglądów, idei, haseł za pomocą środków perswazji intelektualnej i emocjonalnej (np. symboli, gestów, słów, skojarzeń) w celu pozyskania możliwie szerokich rzesz zwolenników.


    Za pierwszą instytucję propagandową o wykształconej strukturze organizacyjnej historycy uznają ustanowioną w 1622 roku przez papieża Grzegorza XV – Świętą Kongregację Propagandy Wiary, której zadaniem była obrona czystości wiary oraz nawracanie „pogan”. Dysponowała wielojęzyczną drukarnią oraz specjalnym kolegium kształcącym duchownych w zakresie propagandy. Dopiero u schyłku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku Kongregacja Propagandy Wiary została przemianowana na Kongregację Ewangelizacji Narodów.

    Początki kościelnej agitacji sięgają oczywiście okresu znacznie wcześniejszego. Już za czasów Konstantyna skrót sloganu „Zwycięstwo w Jezusie Chrystusie” umieszczano na ścianach domostw i na monetach. Za pomocą pieczęci odbijano go nawet na produkowanych w milionach egzemplarzy znaczkach, które naklejano na bochenkach chleba. W piątym wieku naszej ery, dzięki konsekwentnemu naginaniu faktów i umiejętnie prowadzonym kampaniom propagandowym, papiestwo uzyskało władzę i autorytet, na  które powołuje się do dzisiaj. Zbudowano je bez użycia siły militarnej, bez większych środków materialnych i bez znaczących wpływów politycznych.

    W celu utrwalenia władzy nad wiernymi wystarczyło rozreklamowanie tezy, że papież jest następcą św. Piotra.

    Wszelkie argumenty na jej poparcie zgromadził papież Leon I (440–461). Przede wszystkim posłużył się tym fragmentem z Wulgaty (łaciński przekład Biblii obowiązujący nadal w Kościele katolickim), który mówi, że św. Piotr jest opoką Kościoła i dysponuje kluczami do królestwa niebieskiego, a także rzekomym testamentem św. Piotra spisanym przez Klemensa z Aleksandrii. Dzieło Leona kontynuował Gelazy I (492–496), który zdołał rozpropagować ideę nadrzędności władzy papieskiej nad świecką. Kolejnym wybitnym propagandzistą był papież Grzegorz I (590–604), który nie tylko zorganizował sieć biskupstw oraz pracę misjonarską, ale docenił znaczenie obrazu i muzyki (chorał gregoriański) w rozszerzaniu wpływów Kościoła.

    Wyprawy krzyżowe nawet współcześnie uchodzą za jedno z największych przedsięwzięć propagandowych w historii świata.

    Znawcy przedmiotu twierdzą, że niewiele jest przykładów mogących się równać z tak skutecznym sposobem zorganizowania mas i tak zręcznego nimi manipulowania. Na potrzeby krucjat papiestwo zdołało wypracować cały szereg chwytów propagandowych, takich jak okrzyk bojowy „Bóg tak chce”, rytuał składania przysięgi czy hymny zagrzewające do walki. W popularyzowaniu krucjat szeroko wykorzystywano również sztukę.  Dokładnie przygotowanym wydarzeniem było już samo ogłoszenie pierwszej krucjaty przez Urbana II na soborze w Clermont, 27 listopada 1095 roku. Słynne przemówienie wzywające wszystkich chrześcijan – pod pretekstem wyzwolenia Ziemi Świętej z rąk niewiernych  – do świętej wojny z muzułmanami miało miejsce na otwartych błoniach, gdzie zgromadzono kilkuset duchownych i tysiące rycerzy.

    Wszystkim uczestnikom wyprawy papież obiecał, że jeżeli zginą w walce, uzyskają odpust zupełny i pewne miejsce w niebie. 

    Natychmiast po ogłoszeniu krucjaty (nazwa wzięła się od krzyży rozdawanych w Clermont) przystąpili do werbunku liczni wędrowni kaznodzieje. Spośród nich szczególnie utalentowany okazał się wędrujący na osiołku mnich  Piotr Pustelnik. Wszędzie odczytywał list, który jakoby dostał od Pana Boga, i wzywał do pomsty na niewiernych.  Na potrzeby pierwszej krucjaty udało się zwerbować prawie ćwierć miliona ludzi, w zdecydowanej większości kompletnie nieprzygotowanych, nierzadko uzbrojonych jedynie w krzyż. Niewyszkoleni i niezorganizowani masowo ginęli po drodze. Nie przeszkadzało to Kościołowi organizować kolejnych wypraw.

    Zawrotną wprost karierę zrobił apel: „Powstańcie, weźcie mój krzyż i podążajcie za mną”. Oprócz „świętej wojny” Kościół wsławił się prowadzeniem kampanii przeciw heretykom, Żydom i czarownicom. Inkwizytorzy zadbali  o negatywną reklamę heretyków, którym zarzucano wszelkie możliwe zbrodnie, w tym najstraszniejszą,
    jaką miał być kult diabła. A tak naprawdę chodziło o odwrócenie uwagi od krytyki kościelnych instytucji  i obyczajów oraz od głosów protestu przeciw feudalnemu porządkowi społecznemu ze strony ówczesnych ruchów i sekt. Konieczność palenia heretyków uzasadniał on aktem miłosierdzia, który pozwalał na pośmiertne wyzwolenie ich duszy  z mąk piekielnych.

    Przez całe stulecia Żydzi byli dla Kościoła bardzo wygodnym kozłem ofiarnym. Duchowieństwo szeroko kolportowało absurdalną plotkę, że profanują hostię i zatruwają studnie. Do największych masowych pogromów Żydów nieprzypadkowo dochodziło podczas wypraw krzyżowych oraz w XIV wieku, kiedy oskarżano ich o spowodowanie epidemii dżumy. Powszechnym oszczerstwem pod ich adresem było oskarżenie o porywanie chrześcijańskich dzieci, których krew była im rzekomo potrzebna do kultywowania swoich obrzędów. Kościół podsycał antysemityzm poprzez ustanawianie kultu dziecięcych świętych (Małego Hugona z Lincoln, Andrzeja z Rinn, Szymona z Trydentu i in.) – jakoby zamordowanych przez Żydów.
    W katolickich świątyniach modne stało się umieszczanie obrazów przedstawiających „mord rytualny” i przechowywanie relikwii rzekomych ofiar.

    Kiedy uporano się z heretykami i Żydami, księża rozpętali obłędne polowanie z nagonką na „diabła wcielonego”, czyli czarownicę. Początkowo wierni wrogo reagowali na poczynania inkwizytorów. Zanim przyznano im zbrojną obstawę, niektórzy swoją gorliwość przypłacili nawet życiem. Właśnie zdecydowany opór ludu był przyczyną wydania przez Innocentego VIII w 1484 roku bulli przeciw czarownicom. Notabene, była to pierwsza bulla papieska wydana drukiem.
    W 1487 roku dwaj niemieccy inkwizytorzy, Heinrich Institoris i Jakub Sprenger, opracowali słynny „Młot na czarownice” (do 1520 roku miał 13 wydań), który przez dwa wieki służył za podstawę prawną sędziom i katom. Urobienie opinii publicznej zajęło jednak Kościołowi kilkadziesiąt lat. Procesy czarownic swoje apogeum osiągnęły
    dopiero w II połowie XVI wieku.

    Rozpętana przez kler zbiorowa psychoza sprawiła, że oskarżano kobiety

    (a nawet kilkuletnie dziewczynki) o całe zło tego świata. Każde zrządzenie losu: przymrozek, susza, pożar czy epidemia – przypisywane były czarownicom.

    W prowadzeniu licznych kampanii propagandowych wyspecjalizowały się zwłaszcza zakony, głównie dominikanie i franciszkanie. Bulla Grzegorza IX z 1235 roku powierzyła dominikanom misję czuwania nad czystością watykańskiej doktryny. Propaganda oraz dziennikarstwo wiele zawdzięczają Umbertowi di Romans, który w XIII wieku opracował nową technikę wygłaszania kazań. Polegała ona na zastosowaniu odpowiedzi na pytania: co, kto, kiedy, gdzie i w jaki sposób, które współcześnie uważane są za kanon dziennikarski.  Zaciekli wrogowie dominikanów, franciszkanie, również do perfekcji opanowali techniki propagandowe, na bardzo wysoki poziom wznosząc sztukę żebractwa. Tak przekonująco reklamowali ideał życia w ubóstwie, że wielu możnych zrzekało się na ich korzyść własnych majątków. Franciszkanin Bertold von Regensburg potrafił wygłaszać kazania do kilkudziesięciotysięcznych tłumów, doprowadzając słuchaczy do łez.  Wynalazek druku Kościół przyjął z ogromnym entuzjazmem, nazywając go „boską sztuką” i „pomocnicą Kościoła”. Biskupstwa  i klasztory zakładały drukarnie znacznie wcześniej niż władza świecka. Jednocześnie – z wiadomych względów – Kościół starał się zapewnić sobie kontrolę nad wszelkimi publikacjami. Pierwszy dokument o cenzurze wydał w 1487 roku papież Innocenty VIII, nakazując, pod kościelnymi karami, kontrolę druków bez względu na ich tematykę. Wybitnie propagandowy charakter miało również wydawanie indeksów ksiąg zakazanych.

    Nie byłoby watykańskiego mocarstwa bez szeroko prowadzonej agitacji i indoktrynacji. Nie byłoby ani wypraw krzyżowych, ani inkwizycji, ani polowań na czarownice. Zdumiewa tylko fakt, że mimo tak znaczącego i oczywistego wkładu Kościoła w rozwój propagandy, temat ten do tej pory nie doczekał się starannego opracowania.

    Anna Kalenik
    FiM
    Kategoria: Z historii Kościoła | Dodane przez: ADM (26.12.2010)
    Wyświetleń: 768 | Tegi: propaganda, wyprawy krzyżowe, papiestwo, sukcesja, Piotr | Ocena: 0.0/0
    Ogółem komentarzy: 0
    Tylko zarejestrowani Użytkownicy mogą komentować materiał
    [ Rejestracja | Login ]
    Prawa autorskie. Jeżeli obecność któregoś z materiałów na tym portalu narusza prawa autorskie, prosimy o kontakt. Materiały, co do których prawa autorskie zostaną udowodnione, będą, w razie wyrażenia takiego życzenia przez posiadacza praw, natychmiast usunięte.


    ***
    O UCoz:uCoz to świetny, znany i ceniony na całym świecie, mający bardzo wysoki pagerank serwer. Daje możliwość korzystania ze swoich usług w wielu językach. Polecamy! :)
    Copyleft Antykler © 2017
    Darmowy hosting uCoz