GłównaRejestracjaZaloguj
KOŚCIÓŁ KAT .

PORTAL ANTYKLERYKALNY

Dobra pora doby! Gość | RSS
Menu

Kategorie
Z historii Kościoła [45]
Osiągnięcia i wyczyny Kościoła w Polsce [110]
Kościół kat. na świecie [35]
Religia (dział dla chrześcijan) [34]
Rozmaitości [18]

Translate
EnglishFrenchGermanItalianPortugueseRussianSpanish

Wyszukiwanie

Nowinki
  • 3 X 2015, Polska, Watykan.Coming aut inkwizytora Ksiądz Krzysztof Charamsa, pracujący w Kongregacji doktryny wiary (dawniej Inkwizycja) wyznał publicznie, że jest gejem. Obwinił też Kściół kat. o homofobię. Więcej...

  • Sierpień 2015. Polska Coraz mniej księżyDobra nowina: Systematycznie zmniejsza się w Polsce liczba nowych księży, każdego roku średnio o 9 procent.





  • Czat

    Logowanie


    Toplisty:
    Statystyka

    Jest nas tu: 1
    Gości: 1
    Użytkowników 0

    Tajemnice spowiedzi
    Główna » Artykuły » Osiągnięcia i wyczyny Kościoła w Polsce

    Tajemnice spowiedzi

    W sądach świeckich nie ma jednolitego „cennika” i za to samo przestępstwo w Szczecinie mogą dać trzy lata, a dajmy na to w Rzeszowie – nawet pięć. W kościelnym „wymiarze sprawiedliwości” jest bardzo podobnie...

    Za notoryczne łajdactwa seksualne od jednego konfesjonału odeszliśmy z nakazem leżenia krzyżem przez tydzień, w innym – spowiednik tak się nakręcił, że darował nam wszystko za samą przyjemność wysłuchania!
    Przyczyny, dla których księdzu nie wolno naruszyć tajemnicy spowiedzi są oczywiste, choć bywa z tym różnie (vide głośny w 2003 r. przypadek ks. Bolesława W., proboszcza z Jordanowa, który zmienił bieg procesu w sprawie o zabójstwo, ujawniając przed Sądem Okręgowym w Krakowie, co i od kogo usłyszał w konfesjonale).
    A jak to wygląda od strony penitenta? Otóż „wolno mu wyjawić grzechy, z jakich się spowiadał, byleby tylko nie wiązało się to ze zgorszeniem! Tym bardziej więc może powiedzieć, czego życzył mu spowiednik” – radzi jezuita Dariusz Kowalczyk na stronie internetowej www.spowiedz.pl. Pod żadnym natomiast pozorem nie wolno ujawniać publicznie szczegółów zachowań facetów w sutannach śliniących się (czy aby tylko...?) w mroku drewnianych budek podczas zwierzeń, jakże często ukierunkowywanych na wątki seksualne:
    Wobec tych, którzy chcą różnymi środkami zrealizować swój niecny zamysł, aby ujawnić tajemnicę spowiedzi, Kongregacja Nauki Wiary (...) postanowiła, że ktokolwiek nagrywa za pomocą jakiegokolwiek urządzenia technicznego to, co w spowiedzi sakramentalnej, prawdziwej lub symulowanej, własnej lub kogoś innego, jest mówione przez spowiednika lub przez penitenta, czy upowszechnia to za pośrednictwem środków masowego przekazu, popada w ekskomunikę latae sententiae – przestrzega ekspert ks. Wiesław Faron. Brzmi groźnie, ale okazuje się, że owa ekskomunika z łacińskim dodatkiem to zwyczajne wykluczenie z kat. Kościoła, które następuje automatycznie, co pragnącym wypisać się z tej organizacji, znakomicie skraca biurokratyczną mitręgę. A że nam latae sententiae niestraszne, poszliśmy na zwierzenia do kilku wytypowanych księży, o których słyszeliśmy wcześniej, że nudzą się okropnie, wysłuchując prozy draństw powszednich, więc starają się skierować rozmówcę na jego życie erotyczne, o ile owym penitentem nie jest osoba, która z racji wieku niewiele już z tych rzeczy pamięta. Żeby zaś oszczędzić czas oraz kolana, postanowiliśmy nie owijać spraw w bawełnę i wyznać bez kręcenia, słowami niezapomnianej Kaliny Jędrusik: „...we mnie jest seks, gorący jak samum...”. Oto najciekawsze odpowiedzi:

    Mielec – w konfesjonale jednej z tamtejszych parafii zastaliśmy księdza W., znanego w mieście „seksuologa”.
    – Ale dlaczego właściwie pani dzisiaj do spowiedzi przyszła? – zapytał znudzony przydługim wstępem dziennikarki „FiM”, opowiadającej o swoich planach małżeńskich.
    – Ponieważ ostatnio mam pewien problem... Trudno jest mówić na ten temat. Otóż jest pewna kobieta... – zaczęła nieśmiało penitentka.
    – Która próbuje pani uwieść tego chłopaka... – zachęcał wielebny.
    – Nie, jej chodzi o mnie.
    – Panią chce uwieść?!
    – No właśnie, a mnie się to podoba. Często bywam w towarzystwie, gdzie mogę ją spotkać...
    – Macie kontakty seksualne?
    – Zdarzyło się.
    – Dużo razy?
    – A to ma jakieś znaczenie?
    – Spowiedź powinna być szczera i dokładna!
    – Trzy razy...
    – I jak było?
    – Hmm, dość krępujące pytanie...
    – No, ale pani przyszła do spowiedzi przecież! No to jak pani wyzna te grzechy, jeśli mi o nich nie  opowie?
    Pomińmy szczegóły relacji, dość że po wysłuchaniu jej pleban mlasnął:
    – Nooo, ale jeśli wejdzie pani na stałe w lesbizm, będzie niedobrze...
    Nastąpiła teraz seria pytań o masturbację: od kiedy, ile razy dziennie, czym, czy za pierwszym razem było przyjemnie... Dziennikarce zaczęły już dokuczać kolana, więc oświadczyła, że musi się zastanowić i przyjdzie kiedy indziej.
    – To zróbmy spowiedź generalną, dobrze? Pomogę pani – niemal błagał kapłan.
    – Co to znaczy generalną?
    – No, rozgrzeszę panią z całego życia. Te grzechy, które pani wyznała powtarzały się także wcześniej, prawda? Kiedy pani zaczęła się masturbować? W średniej szkole czy podstawowej?
    I tak przez prawie dwadzieścia minut...
     – A może jeszcze coś pani sobie przypomni...? Nie? No, trudno. Dzisiaj panią rozgrzeszam z całego życia, ale musi pani postanowić, że z nikim już nie będzie współżyć. Ani z tym mężczyzną, skoro nie macie ślubu, ani z tą lesbijką. Tylko że na jednej spowiedzi sprawy nie załatwimy. Proszę przychodzić do mnie jak najczęściej. Ja tu będę. Jeszcze nie jest z panią tak źle, ale z każdym miesiącem będzie gorzej – ostrzegł nieszczęsną ksiądz W.




    Poznań – o księdzu M. wiemy od dawna, że wprost przepada za młodzieńcami o włoskiej urodzie. Mieliśmy kogoś takiego na podorędziu... Po rutynowych grzechach (typu „zwędziłem mamie dychę” czy „uciekałem
    w liceum z religii”) nasz „Włoch” zarzucił przynętę nieśmiałym „oglądam czasem pornosy”...
    – Jakie?! – obudził się w konfesjonale wikary.
    – Wstyd powiedzieć, bo... takie nietypowe – krygował się nasz współpracownik.
    – No powiedz, przecież tylko Pan Bóg nas słyszy.
    – ...
    – Chłopcy z chłopcami?
    – Tak. I chodzi o to, że bardzo mnie podnieca, gdy wyobrażam sobie, że mógłbym być w takiej sytuacji...
    – Onanizujesz się przy oglądaniu?
    – Za każdym razem.
    Okazało się, że nie czynił nic zdrożnego:
    – Widzisz, nawet kapłanom i siostrom zakonnym zdarza się ulec pokusom. Opowiedz mi wszystko ze szczegółami. Czy podnieca cię dominacja? Widzisz, spowiedź polega nie tylko na tym, że się wyznaje grzechy, ale również okoliczności. Postanawia się poprawę, żałuje za grzech i wtedy można otrzymać rozgrzeszenie. Skoro przyszedłeś, to znaczy, że masz dobrą wolę – tłumaczył ksiądz M.
    Młodzieniec opowiedział...
    – A miałeś już kiedyś chłopaka, z którym współżyłeś albo pieściłeś się? – dociekał spowiednik.
    – Nie, ale chciałbym... – wyszeptał penitent.
    Stanęło na tym, że wcale nie jest winien swoim homoseksualnym skłonnościom, a rozgrzeszenie otrzymał bez żadnej pokuty, z zaleceniem zakupienia Pisma Świętego oraz codziennego przeczytania trzech wersetów.
    – To nie jest choroba, lecz kwestia woli. Przyjdź do mnie na plebanię jutro o 17. Porozmawiamy, pomyślimy wspólnie, jak uporać się z twoim problemem – zachęcił przy pożegnaniu ksiądz M. Niestety, nasza przynęta uznała, że ma już dość tej „wcieleniówki”...

    ***
    Wrocław – ksiądz K. z pewnej prestiżowej parafii cieszy się wśród kolegów w sutannach zasłużoną renomą pożeracza serc niewieścich. Gdy nasza powabna dziennikarka poprosiła o spowiedź generalną, oznajmił:
    – Skoro chcesz przystąpić do sakramentu pojednania, musisz przyznać się najpierw do spowiedzi świętokradczej!
    – To znaczy...?
    – To znaczy przy którejś wcześniejszej spowiedzi zataiłaś świadomie jakiś grzech, bo od tamtej pory nie są ci odpuszczane – wyjaśnił uprzejmie. 
    Gładko przebrnęliśmy przez rzadkie uczestnictwo w nabożeństwach, wczasy podczas kolędy, wizytę u wróżki, „lewe” zwolnienie lekarskie i tym podobne dyrdymały.
    – A masz męża? – zainteresował się księżulo.
    – Mam mieć, ale nie wiem, czy powinnam, bo ciągnie mnie czasem... do kobiet.
    – Jesteś biseksualna?
    – Obawiam się, że tak...
    Zażądał szczegółowych wyjaśnień: „Czy pani mieszka sama, czy razem z nim...”, miejsca erogenne, czy sypia nago, jakie pieszczoty preferuje, woli rano czy wieczorem, kształt piersi kobiety, z którą urozmaica sobie heteroseksualną nudę, masturbacja wibratorem czy własnoręcznie... Po ok. 20 minutach przyspieszonego oddechu dochodzącego z drewnianej kanciapy, wymyślił wreszcie terapię: W kwestii pożycia bez ślubu – jak najszybciej do ołtarza, bo konkubinat jest przeszkodą w udzieleniu rozgrzeszenia; Masturbacja – zająć się jakąś pracą fizyczną („jak się człowiek zmęczy, to mu się tak bardzo nie chce”), oraz „brać zimny prysznic na zmianę z ciepłym”, bo „to jest sprawa podwyższonego testosteronu”. Gdyby zaś samogwałt utrzymywał się po ślubie, „to znaczy, że wzajemne pieszczoty są źle rozgrywane i trzeba zacząć pracę nad sobą”. Jak je „rozgrywać”? „Przecież nie będę cię uczył życia płciowego tutaj, na spowiedzi. Odwiedź mnie kiedyś, pokażę ci na filmie i wytłumaczę” – zaproponował uczynny ks. K.; Jednopłciowe skłonności: – „Jeżeli będą dalsze pokusy, przyjdź jak najszybciej do spowiedzi, a jak nie będę akurat spowiadał, to do mnie, na plebanię”.

    Wspomnieliśmy wcześniej, że sprawozdajemy najciekawsze – naszym zdaniem – rozmowy przy konfesjonale. Wypada dodać, że na 12 pogawędek z wytypowanymi – podkreślmy – spowiednikami, w trzech przypadkach dostaliśmy za nasze „grzechy” solidną pokutę z leżeniem krzyżem włącznie (Dzierżoniów). W pozostałych sześciu (Łódź – ks. S.; Warszawa – ks. K. i ks. M.; okolice Łowicza – ks. R.; dekanat Stalowa Wola – ks. Z.; nieopodal Sieradza – ks. D.) też było seksownie, choć nie aż tak. W każdym razie teraz dokładnie już rozumiemy, skąd wzięła się groźba ekskomuniki latae sententiae...

    Anna Tarczyńska
    FiM
    Kategoria: Osiągnięcia i wyczyny Kościoła w Polsce | Dodane przez: SzaryWilk (06.09.2010)
    Wyświetleń: 1078 | Tegi: Spowiedź | Ocena: 0.0/0
    Ogółem komentarzy: 0
    Tylko zarejestrowani Użytkownicy mogą komentować materiał
    [ Rejestracja | Login ]
    Prawa autorskie. Jeżeli obecność któregoś z materiałów na tym portalu narusza prawa autorskie, prosimy o kontakt. Materiały, co do których prawa autorskie zostaną udowodnione, będą, w razie wyrażenia takiego życzenia przez posiadacza praw, natychmiast usunięte.


    ***
    O UCoz:uCoz to świetny, znany i ceniony na całym świecie, mający bardzo wysoki pagerank serwer. Daje możliwość korzystania ze swoich usług w wielu językach. Polecamy! :)
    Copyleft Antykler © 2017
    Darmowy hosting uCoz