GłównaRejestracjaZaloguj
KOŚCIÓŁ KAT .

PORTAL ANTYKLERYKALNY

Dobra pora doby! Gość | RSS
Menu

Kategorie
Z historii Kościoła [45]
Osiągnięcia i wyczyny Kościoła w Polsce [109]
Kościół kat. na świecie [35]
Religia (dział dla chrześcijan) [34]
Rozmaitości [18]

Translate
EnglishFrenchGermanItalianPortugueseRussianSpanish

Wyszukiwanie

Nowinki
  • 3 X 2015, Polska, Watykan.Coming aut inkwizytora Ksiądz Krzysztof Charamsa, pracujący w Kongregacji doktryny wiary (dawniej Inkwizycja) wyznał publicznie, że jest gejem. Obwinił też Kściół kat. o homofobię. Więcej...

  • Sierpień 2015. Polska Coraz mniej księżyDobra nowina: Systematycznie zmniejsza się w Polsce liczba nowych księży, każdego roku średnio o 9 procent.





  • Czat

    Logowanie


    Toplisty:
    Statystyka

    Jest nas tu: 1
    Gości: 1
    Użytkowników 0

    Prawdziwych chrześcijan zjadły lwy
    Główna » Artykuły » Osiągnięcia i wyczyny Kościoła w Polsce

    Prawdziwych chrześcijan zjadły lwy

    Kościół łamie prawo i ogłasza to w internecie.

    Ośrodek wypoczynkowy w Rybakach jest malowniczo położony nad Jeziorem Łańskim, w bliskim sąsiedztwie Warmińskiego Rezerwatu Przyrody, 27 km od Olsztyna. W okolicy sławnego ośrodka rządowego w Łańsku, gdzie za komuny i po jej obaleniu pod czujnym okiem ochrony byczyły się VIP-y, a Jacek Kuroń wywrócił się na rowerze. Dziewicze lasy, grzyby, ryby – czego dusza zapragnie. Kiedy w Łańsku byczyli się ministrowie, w Rybakach – ich BOR-owcy i inny personel.

    W ośrodku są trzy hotele: Bielik, Jaskółka i kameralny Dom Wędkarza nad brzegiem jeziora, z własnymi łowiskami w pobliżu. Oferuje 170 miejsc w apartamentach i komfortowych pokojach 2- i 3-osobowych z całodziennym wyżywieniem. Dla mniej zamożnych pola namiotowe. Dla wszystkich dodatkowe atrakcje: dyskoteki, zimą kuligi i lodowisko, wiosną i latem kajaki, rowery wodne, łódki. Ewentualnie wycieczki do Olsztyna czy na pole bitwy pod Grunwaldem. Do dyspozycji gości jest restauracja, kawiarnia, sala balowa na 120 osób, sala konferencyjna na 130 osób, sale wykładowe, pracownia internetowa, siłownia, sauna, boiska do siatkówki i koszykówki, bilard, tenis, rowery górskie i inne zabawki. Bale i przyjęcia okolicznościowe, nauka nurkowania pod okiem profesjonalnych instruktorów, obozy sportowe i survivalowe w dzikiej kniei. Full wypas.

    Ktoś na pewno nieźle na tym zarabia. Kto? Nazwa tego interesu brzmi: Archidiecezjalny Ośrodek Charytatywny Caritas Archidiecezji Warmińskiej.

    Ośrodek charytatywny – to oczywiście nie znaczy, że jego pensjonariuszami są biedne dzieci, starcy czy inni podopieczni Caritasu. Znaczy to tylko tyle, iż ośrodek należy do organizacji, która ma w statucie działalność charytatywną. I choćby prowadziła jedną noclegownię dla bezdomnych i dziesięć dochodowych klubów nocnych, każdy z nich śmiało można nazwać charytatywnym. Z tego punktu widzenia cały Kościół kat., żyjący na koszt swoich wiernych oraz państwa, jest jedną wielką organizacją charytatywną.

    Ściema biskupa

    Stało się dokładnie to, przed czym ostrzegaliśmy („Biskup też sierota”, „NIE” nr 13/2007): kacza ekipa w ostatnich miesiącach rządów dała czarnym cenny prezent na koszt podatników. Ofiarowała Caritasowi ośrodek wypoczynkowy w Rybakach – blisko 90 ha państwowej ziemi z zasobów Agencji Nieruchomości Rolnych plus budynki z pełnym wyposażeniem. Według operatu szacunkowego wartość przekazanej nieruchomości wynosiła 11 394 555 zł. Caritas łaskawie zapłacił 560 tys. zł za majątek ruchomy, czyli wyposażenie ośrodka.

    Operacja przebiegła w sposób, rzec można, standardowy. Najpierw strona kościelna w osobie abepe Wojciecha Ziemby, metropolity warmińskiego, upatrzyła sobie piękne miejsce nad jeziorem. Nie bawiąc się w pertraktacje z takimi dupkami jak ministrowie uderzyła w tej sprawie do samego premiera/prezesa/wodza. Dalszy przebieg wydarzeń opisany został w naszym artykule: Arcyfiolet Ziemba skrobnął do premiera Kaczyńskiego, że chce Rybaki. Premier polecił załatwić sprawę Gosiewskiemu. Ten zaś napisał do ministra skarbu (trzeba trafu, że funkcję tę pełnił wtedy stary działacz PZPR Wojciech Jasiński – przyp. D.Z.), żeby dać gospodarstwo Caritasowi. Minister skarbu zlecił zadanie podsekretarzowi stanu Piotrowskiemu, który z kolei poprosił grzecznie prezesa ANR o zrealizowanie życzenia premiera, dwóch ministrów i duchownego.

    Dla porządku zapytaliśmy prezesa ANR, kiedy i na jakiej podstawie prawnej dał Rybaki Caritasowi. Odpowiedź, co tu kryć, daje do myślenia. Okazuje się otóż, że 31 stycznia 2007 r. abepe Ziemba (zapewne już pouczony, do kogo formalnie musi się zwrócić) wystąpił do Oddziału Terenowego ANR w Olsztynie o nieodpłatne przekazanie w formie darowizny nieruchomości gospodarstwa Rybaki na rzecz Caritasu Archidiecezji Warmińskiej – z przeznaczeniem na stworzenie ośrodka kolonijnego dla dzieci i młodzieży, centrum szkoleniowego dla wolontariuszy oraz środowiskowego domu samopomocy (nikt nie śmiał pytać jakiej), zakładu aktywności zawodowej i centrum szkoleniowego dla niepełnosprawnych.

    Ambitnie to sobie ekscelencja wymyślił – aż pięć pożytecznych placówek.

    Biznes non profit

    Charakter prowadzonej działalności („non profit”), polegającej na prowadzeniu ośrodka kolonijnego dla dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, centrum szkoleniowego dla wolontariuszy oraz działalności szkoleniowo-rehabilitacyjnej na rzecz osób niepełnosprawnych oraz ocena dotychczasowej działalności statutowej umożliwiły dokonanie darowizny tej nieruchomości na rzecz Wnioskodawcy, po uprzednim wyrażeniu zgody przez Ministra Skarbu Państwa... – tłumaczy nam, nieukom, biuro prasowe ANR w imieniu prezesa. Dlatego 13 sierpnia 2007 r. dyrektor Oddziału Terenowego ANR w Olsztynie na podstawie pełnomocnictwa prezesa ANR aktem notarialnym przekazał nieruchomość Caritasowi. Dziękujemy, towarzyszu Jasiński!

    Pretekst prawny, owszem, jest. Agencja Nieruchomości Rolnych została ustawowo upoważniona do nieodpłatnego przekazywania nieruchomości w drodze darowizny na rzecz fundacji oraz organizacji pożytku publicznego na ich cele statutowe, nie związane z działalnością zarobkową, po uzgodnieniu z Ministrem Skarbu Państwa. NIE ZWIĄZANE Z DZIAŁALNOŚCIĄ ZAROBKOWĄ! A przecież Rybaki we władaniu Caritasu zajmują się głównie, jeśli nie wyłącznie, działalnością zarobkową! Kolonie dla dzieci z rodzin dysfunkcyjnych? Wolontariusze? Rehabilitacja niepełnosprawnych? Może gdzie indziej, nie w Rybakach...

    Prawo zostało złamane – powinien się tym zająć prokurator. Tyle że w czasie dzielącym tę publikację od ewentualnych działań prokuratury Caritas zdąży zrobić porządek w Rybakach. Ściągnie w trybie ekspresowym jakieś dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, wmówi śledczym, że wolontariusze przybędą już za miesiąc, a niepełnosprawni na wiosnę. Obecna zaś działalność komercyjna ma na celu wyłącznie zebranie na to funduszów. To grzech podejrzewać, że z tego źródła finansowane są luksusy dla Ziemby, tudzież innych wysokich rangą kuriewnych.

    Trzy smaki śledzia

    Caritas w Rybakach zaprasza na sylwestra, bynajmniej nie charytatywnego: Wyśmienite menu, porywająca do tańca muzyka oraz ciekawe efekty świetlne wprowadzą Państwa w szaleństwo sylwestrowej nocy. Zabawę poprowadzi profesjonalny i znany zespół. Dania gorące – kaczka pieczona, zrazy zawijane z wieprzowiny, udko kurczaka z pomarańczami, kotlet de volaille itp. Wśród przekąsek zimnych jest pstrąg w galarecie, panga w sosie greckim, śledziki w trzech smakach, półmisek mięs pieczonych, galaretka z drobiu i inne frykasy.

    Gdyby ktoś chciał zostać w Rybakach parę dni dłużej, nie ma problemu. Są wolne pokoje w hotelu Bielik (50 zł za „dwójkę”) i w Domu Wędkarza (wyższy standard – 100 zł). Nie można tylko wykupić wyżywienia. Mamy za mało gości, żeby uruchamiać stołówkę – tłumaczy pani z recepcji.

    Stołówka nieczynna? Czyżby dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, szkolący się wolontariusze oraz niepełnosprawni żywili się wyłącznie suchym prowiantem? Nic podobnego – ich tam po prostu nie ma! Nie po to reklamuje się w internecie 170 miejsc noclegowych, którymi dysponują Rybaki, żeby niektóre z nich zajmowały za darmo jakieś bachory, kaleki i inne ofiary losu. Idziemy o każdy zakład, że w Rybakach dzieci z patologicznych i najuboższych rodzin długo miejsca nie zagrzeją – prorokowaliśmy w naszej publikacji. Czarni z Caritasu posunęli się dalej: żadnej patologii nie wpuścili. Do chwili podpisania aktu notarialnego truli o planach uszczęśliwiania biedaków, doskonale wiedząc, że gdy już raz położą łapę na ośrodku, nikt nie ośmieli się skontrolować, jak go faktycznie wykorzystują.

    Byłoby miło ze strony sutannowych, gdyby zaprosili do Rybaków grupę biednych dzieci i urządzili im święta Bożego Narodzenia i noworoczny kinderbal. Goście nie zeżrą przecież wszystkich przygotowanych dla nich wykwintnych dań zimnych i gorących. Małolaty opychające się na co dzień chlebem z margaryną chętnie spróbują kaczek i pstrągów. Na koniec wszyscy powinni odśpiewać kościelną pieśń dziękczynną „Ciebie Boże chwalimy”. Jest za co dziękować dobroczyńcom z PiS.

    Caritas Archidiecezji Warmińskiej jest jedną z 5627 organizacji pożytku publicznego (OPP) w ogromnej większości małych i biednych. Na tle pozostałych 39 Caritasów wyróżnia się bogactwem. Niech teraz inne OPP napiszą do Agencji Nieruchomości Rolnych, że potrzebują jakiegoś ładnego obiektu na działalność statutową. Może i im coś kapnie. A jeśli nie – będzie to jawna dyskryminacja.


    Dorota Zielinska
    NIE 51-52/2007
    Kategoria: Osiągnięcia i wyczyny Kościoła w Polsce | Dodane przez: SzaryWilk (08.06.2010)
    Wyświetleń: 350 | Ocena: 0.0/0
    Ogółem komentarzy: 0
    Tylko zarejestrowani Użytkownicy mogą komentować materiał
    [ Rejestracja | Login ]
    Prawa autorskie. Jeżeli obecność któregoś z materiałów na tym portalu narusza prawa autorskie, prosimy o kontakt. Materiały, co do których prawa autorskie zostaną udowodnione, będą, w razie wyrażenia takiego życzenia przez posiadacza praw, natychmiast usunięte.


    ***
    O UCoz:uCoz to świetny, znany i ceniony na całym świecie, mający bardzo wysoki pagerank serwer. Daje możliwość korzystania ze swoich usług w wielu językach. Polecamy! :)
    Copyleft Antykler © 2017
    Darmowy hosting uCoz